Dziś była premiera książki jednej z moich ulubionych youtuberek – Red Lipstick Monster. A o tym, co chcę poruszyć w dzisiejszym poście, chciałam napisać już kilka dni temu, po spotkaniu z moim bratem. Bo to, co powiedział mi tamtego dnia, bardzo mnie zirytowało oraz zbulwersowało. Biorąc pod uwagę, że mieszkał ze mną przez dwadzieścia jeden lat i doskonale zdaje sobie sprawę z problemów mojej cery.
Otóż pierwszego listopada, kiedy czekałam z moim bratem na przystanku na autobus, żeby pojechać na cmentarz ni stąd, ni zowąd wystrzelił do mnie z takim tekstem: A więcej gładzi szpachlowej nie dało się nałożyć na twarz. W pierwszej chwili nie wiedziałam jak zareagować, bo to w końcu mój brat i nie spodziewałam się po nim takiego tekstu. Potem nieźle się wkurzyłam i zrobiłam mu cały wykład.
Otóż pierwszego listopada, kiedy czekałam z moim bratem na przystanku na autobus, żeby pojechać na cmentarz ni stąd, ni zowąd wystrzelił do mnie z takim tekstem: A więcej gładzi szpachlowej nie dało się nałożyć na twarz. W pierwszej chwili nie wiedziałam jak zareagować, bo to w końcu mój brat i nie spodziewałam się po nim takiego tekstu. Potem nieźle się wkurzyłam i zrobiłam mu cały wykład.

